Archiwum 01 maja 2005


maj 01 2005 O graniu na nerwach pani od muzyki
Komentarze: 11

Pomylil mi sie pierwszy maj z trzecim maja. Od rana podspiewuje sobie te piosenke o blogim raju dla Polakow, te co sie spiewalo na wszystkich apelach w podstawowce. Kochalem te apele, bo jak wszyscy spiewali rowno, to ja opoznialem tekst o jedno slowo. Mialem z tego ubaw po pachy. Pania od muzyki normalnie szlag trafial i jak teraz o tym mysle, to jest mi jej zal. Jednak jako dziecko bylem naprawde egoistycznym hedonista. Tak naprawde, to czasem sie ta pierwotna natura jeszcze we mnie budzi....

 

kompupa : :